Zapiski wszelakie… i nie tylko :)

Zaślubiny – zwyczaje

Staropolskim szlacheckim przykładem magii związanej z butami był zwyczaj picia wina z panieńskiego trzewiczka, który najpierw kawalerowie “kradli” pannie młodej, a przed oddaniem i po zapłaceniu okupu, wznosili winem toasty. Najczęściej jednak nie wlewano wina bezpośrednio do pantofelka, tylko wstawiano wen kieliszek, często przywiązując go “ukradzioną” podwiązkę . Nawet “przymierzanie pantofla” miało często podtekst erotyczny, choć pantofle – przysłowiowy symbol dominacji kobiet w małżeństwie, się też symbolem zacisza domowego .W greckiej mitologii sandał był symbolem lidyjskiej królowej Omfale, u której Herkules musiał spełniać niewolnicze prace w kobiecym przebraniu. Stąd powiedzenie “bycia pod sandałem”, a także określenia “pantofel”, “pantoflarz”, oznaczające męża całkowicie zawojowanego przez żonę i ulegającego jej we wszystkim. W niektórych okolicach Austrii panował ludowy zwyczaj, że w czasie zaślubin każde z oblubieńców usiłowano nadepnąć na stopę współmałżonka – wróżyło to przydeptanemu partnerowi spędzenie całego życia “pod pantoflem” . Stary zwyczaj nakazywał, aby na kilka dni przed ślubemBukiet ślubny pantofelki panny młodej postawić na parapecie okna, “by szczęście miało czas w nich zagościć” . W średniowieczu każda panna młoda wkładała do pantofelka gałązki kopru, mające jej dodawać się w walce o porządek i prawo we własnym domu, a także bronić przed zauroczeniem przez “złe oko”; do dziś w Anglii i Austrii panna młoda wkłada srebrny pieniążek do lewego buta.

 

Ma to zapewnić jej małżeństwu powodzenie i bogactwo. Podobny zwyczaj panuje w Polsce . Aby zapewnić małżeństwu szczęście i dostatek, pantofelki panny młodej powinny mieć zakryte palce i pięty, bo “przez dziury może uciec szczęście”. Takie przesądy funkcjonują do dziś, wierzą w nie szczególnie mieszkańcy południa Polski.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 6.5/10 (11 głosów )
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)